..:: Menu ::..
» Aktualności
» O Szkole

Patron


» Struktury Szkolne
» Dla Rodziców
» Poza Lekcjami
» Biblioteka
» Fotogaleria
» Kontakt / Dojazd

..:: Sonda ::..
..:: Patron ::..

Władysław Stanisław Reymont (właściwe nazwisko Rejmont) urodził się 7.05.1867 we wsi Kobiele Wielkie pod Radomskiem. Był synem organisty Józefa Rejmonta i jego żony Antoniny z Kupczyńskich, krewnej miejscowego proboszcza. Lata dziecięce spędził w rodzinnej wiosce i w małej osadzie pod Łodzią, Tuszynie, dokąd przenieąli się jego rodzice. W domu panowała atmosfera pobożnożci, ojciec był surowy, oszczędny, zajęty myślą o dorobieniu się i kupnie ziemi. Matka marzyła o karierze duchownej dla syna. Gimnazjum nie ukończył, przeganiany ze szkoły do szkoły ku zmartwieniu rodziców, którzy próbowali w końcu skierować go do rzemiosła i umieścili u córki w Warszawie, żony mistrza sztuki krawieckiej. Ale z tego nic nie wyszło, bo całą pasję młodości skierował w stronę teatru. Scena pociągała Reymonta od dawna
z nieodpartą siłę, życie aktorów fascynowało jego zapaloną wyobraźnię, więc też wszystkie swoje skromne zasoby wydawał na przedstawienia teatralne, a nawet sam próbował organizować z gronem kolegów widowiska amatorskie, pisał po kryjomu sztuki teatralne, marzył
o sławie dramaturga i artysty scenicznego. Wróciwszy do Tuszyna, młody zapaleniec "dusi" się w ciasnych ścianach organistówki, wyrywa się w świat. Znów ucieka do Warszawy, a gdy policja siłą zmusza go
do powrotu do domu, popada w ponury nastrój, oddaje się melancholii, włócząc się po okolicznych polach, lasach i zagajnikach, aż wreszcie
w młodzieńczej rozpaczy postanawia odwrócić się od świata i zamknąć w klasztorze. Pewnego pięknego dnia porzuca wszystko, ucieka z domu i rozpoczyna życie aktora. Doświadczenia zdobyte wówczas przez młodego adepta kunsztu teatralnego przydały się przyszłemu autorowi "Komediantki" i "Fermentów". Reymont porzuca teatr i przyjmuje
w Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej pracę skromnego urzędnika, o jaką mu się wystarał ojciec. Ale i tu nie wytrwał długo. Znów ponosi go
w świat żądza przygód, głód życia i twórczości, znowu gna go gdzieś owa "siła fatalna", co miała mu przynieść w końcu światową sławę. Wyjeżdża do Wrocławia wraz z przypadkowo poznanym nauczycielem języka niemieckiego Pruszowem, dziwakiem, interesującym się okultyzmem, teozofią i "naukami ezoterycznymi".
Po powrocie z Wrocławia ima się różnych zajęć i zawodów, znów czas pewien jeżdzi z trupą teatralną po kraju, pracuje jako robotnik w jednej z łódzkich fabryk, często pozostaje bez pracy i chleba, w końcu przyjmuje posadkę dozorcy odcinka kolejowego i osiada we wsi Krosnowice. Zamieszkuje w chłopskiej chacie, poznaje warunki chłopskiego życia i tu zaczyna pisać. Zachęcony przychylną oceną wybitnego krytyka literackiego, Ignacego Matuszewskiego, któremu przsłał pierwociny swego pisarswa. Reymont decyduje się na porzucenie kolei i przenosi się do Warszawy w 1893r. Teraz następuje wielki rozkwit twórczości Reymonta. Pierwsze nowele i opowiadania ogłaszane w czasopismach w latach 1893-1894, zbiór szkiców i obrazków
pt. "Spotkania" (1897r.) oraz świetny reportaż "Pielgrzymka do Jasnej Góry" (1895r.) zwróciły uwagę krytyki i czytelników na młodego, a tak wspaniale zapowiadającego się prozaika.
W tych wczesnych utworach zarysowały się już wszystkie cechy jego talentu: ostrość, wręcz drapieżność obserwacji, znajomość wielu środowisk ludzkich, umiejętność konstruowania interesującej fabuły, żywe, plastyczne odczucie przyrody i jędrny, soczysty, zindywidualizowany język. Pisarz z rzadkim realizmem i wrażliwością maluje życie biedaków wiejskich ("Tomek Baron"), przedstawia okrutny los starych chłopów, na których zgon czekają chciwe ziemi dzieci (wstrząsająca nowela "Śmierć"), a także niedolę dzieci z czworaków dworskich ("Suka"). W 1896r. ukazuje się pierwsza większa powieść Reymonta pt. "Komediantka", w rok później wychodzą z druku "Fermenty". Spożytkował w tych utworach pisarz swoje młodzieńcze przeżycia z czasów włóczęgi teatralnej po kraju.
Mimo melodramatycznych akcentów i naturalistycznych przejaskrawień są to interesujące obrazy z życia wędrownych teatrzyków, odsłaniające cierpką prawdę o warunkach, w jakich borykali się ci męczennicy sztuki. Następnym z kolei dziełem Reymonta była powieść "Ziemia obiecana" (1899r.). Łódź znał pisarz od dzieciństwa, "zrósł się" z jej ulicami i fabrykami. Reymont ujrzał w Łodzi Eldorado międzynarodowego kapitału, prawdziwą ziemię obiecaną dla wszelkiej maści "rekinów przemysłowych", raj dla niebieskich ptaków, rozmaitego autoramentu wyzyskiwaczy i oszustów. Po napisaniu tej powieści Reymont, otrzymawszy dość wysokie odszkodowanie od zarządu Kolei
za wypadek, jakiego padł ofiarą, wyjeżdża w dłuższą podróż po Europie; zwiedza Londyn, Paryż, Włochy. Pisze nowele, drobniejsze opowiadania z życia wsi, jakby preludia do dzieła swego życia, "Chłopów". W obrazku noszącym tytuł "W jesienną noc" opisuje smutną dolę uwiedzionej dziewczyny Maryny i jej dziecka ciśniętego w błoto jak tłumok przez pijanego chłopa. Arcydziełem Reymonta, wyróżnionym
w 1924r. Nagrodą Nobla, jest powieść pt. "Chłopi", wydana w latach 1904-1909. W czterech tomach, oznaczonych symbolicznymi podtytułami "Jesień", "Zima", "Wiosna", "Lato" - chciał zawrzeć pisarz niejako pełny cykl życia wsi, współbrzmiący z rytmem natury i zależny, wedle jego koncepcji, odwiecznych praw przyrody. W tej szeroko zakreślonej chłopskiej epopei istotnie ludzie i otaczająca ich natura stanowią nierozerwalną jakość. Nigdzie w literaturze nie mieliśmy dotąd takiego bogactwa opisów przyrody ukazanej w całej jej potędze
i zmiennym uroku; nikt dotąd nie zdołał oddać w słowach wszystkich jej barw i woni, wyrazić z taką plastyką urody wiejskiego krajobrazu. Lipce urastają w tym dziele do symbolu wsi polskiej, tak jak jeden z głównych bohaterów książki, stary Boryna, ma być w zamierzeniu pisarza typem
i wzorem polskiego chłopa, przykładem niespożytej tężyzny i mocy, jaką posiada wrosły w ziemię dąb. Ludzie występujący w "Chłopach" -
a jest ich całe mnóstwo - kochają, cierpią, pracują, piją, tańczą i walczą
z jakimś wewnętrznym zapamiętaniem, powolni swym pierwotnym instynktom, miotani potężnymi namiętnościami i żądzami jak drzewa
na wichrze. Bogactwo wiedzy pisarza życia wsi łowickiej, o jej obyczajach, troskach i radościach widoczne jest w każdym zdaniu, talent artysty prześwietlił każdy dzień lipeckich chłopów, ich znój, trud, ich żmudne, a tak bujne bytowanie, ich spory, miłości i nienawiści, zabawy
i bójki. Tchnie z tego dzieła jakaś potężna, elementarna siła, przypominająca Homerowe eposy, urzeka bujność i barwność życia, piękno współgrającej z ludźmi przyrody, pierwotna żywotność uczuć
i wrażeń, a wszystko to niesie w sobie jak wysoka, wiosenna fala język "Chłopów" - owa ni to gwara, ni żadna mowa wsi. W 1910r. Reymont wydaje cykl obrazków "Z ziemi chełmskiej", poruszający, bolesny
i wiecznie jątrzący problem ucisku religijnego i narodowego na tych ziemiach wcielonych do imperium carskiego.
W 1911r. pisze powieść pt. "Wampir", utwór chybiony i słaby, w stylu epoki modernizmu, przesycony demonizmem, nastrojami grozy, tajemnicy czarnej magii.
W przededniu I Wojny Światowej, zwraca Reymont swe zainteresowanie w stronę historii Polski i pisze trylogię pt. "Rok 1794", która wychodzi drukiem w wydaniu książkowym w latach 1913-1918, a wcześniej ukazuje się w odcinkach na łamach "Tygodnika Ilustrowanego".
W trzech częściach cyklu noszących tytuły "Ostatni Sejm Rzeczypospolitej", "Nil desperandum" (łac. - "Nie trzeba rozpaczać")
i "Insurekcja" obrazuje pisarz ostatnie lata szlacheckiej Polski, haniebną zdradę magnaterii w Grodnie, której skutkiem był rozbiór kraju, narastanie patriotycznych i rewolucyjnych nastrojów w szeregach mieszczaństwa oraz średniej i drobnej szlachty, opisuje pierwsze konspiracje, przygotowania do powstania i wreszcie sam wybuch Insurekcji Warszawskiej. Owocem przeżyć wojennych jest zbiór opowiadań Reymonta "Za frontem" (1919r.), który przynosi szereg nakreślonych obrazków odzwierciedlających martyrologię ludności podczas wojny. Z późniejszych nowel wymienić tu należy m.in. "Osadzoną" (1923r.), "Bunt" (1924r.) oraz "Przysięgę" (1924r.)

Władysław Reymont, od wielu lat cierpiący na serce, zmarł dnia
5 grudnia 1925r. w Warszawie, zaledwie w rok po przyznaniu mu międzynarodowej Nagrody Nobla, która rozsławiła jego imię na całym świecie.

..:: Submenu ::..


Powiadom znajomych
o tej stronie!!



..:: Linki ::..
..:: Kontakt ::..


Admin


Autor - Błażej Witkowski